Niedopowiedzenia

Niedostrzegalny szept i dotyk skrzydeł ramion

Mury otoczone obwolutą słów i niedopowiedzianych myśli

Wbrew wszystkiemu i poprzez wszystko

Drzewa kiełkują w styczniu

Wentylator włączany zapalniczką

A każdy prawnik diabła ma swojego

W mieście gdzie kawa sącząna jest łyżką

A serca bywają popielniczką

Strugam taboret na trzech nogach

Choć to bardziej radość, nie przestroga

Efemeryczne bańki

Każdy sobie, nóżką skrobie

Tutaj dołek, tutaj wzgórek, tutaj jeszcze ten malunek i dzieło życia prawie jest skończone

Żyje sobie w takim dołku, król baniaczy – żyje on sam w swojej, wielkiej bańce, czasem na niej tańczy. Nie dostrzega, nie rozumie, tej brawury i postawy, kiedy młodzi, za te bańki, skaczą gdzieś tam,

za palisady, obok bramy.

Snow Man

*

Lajki strajki palone wagonami

Nasza przeszłość pewniejsza niż my sami

To już wszystko za nami

Wszystko za nami

I zostanie między nami*

Wszystko za nami

To zostanie między nami*

Wolne myśli splecione opiatami

I my, w tym tańcu między oparami

Szarość życia wdeptywana gumowymi podeszwami

To zdziwienie gdy w maju padał śnieg

A w muzyce była pustka a nie dźwięk

Gdy czerwone światło zamiast hamować wrzucało wolny bieg

A w maju padał śnieg

W maju padał śnieg

Skakaliśmy z obręczy naszych źrenic

By zapomnieć i nie czuć, by się do przeszłości przebić

To nie pierwiosnki w maju tylko zgliszcza

Amplitudy temperatur to sam czubek Antarktydy

Trampolina naszych marzeń i ambicji

Nasze serca ładowane

Strzał

emocjonalnej amunicji

To już wszystko za nami.

To zostanie między nami.

To już nie te czasy, kiedy trzy gwizdki oznaczają czas bliski

Miałam krzyknąć stop, a wciskałam ten czerwony start

To wszystko nie miało być tak

To już wszystko za nami

To zostanie między nami*

To już wszystko za nami.

I zostanie między nami.

Mroźne czasy, gdy śniegiem obsypani

Opiaty wolnych myśli wrzucały szybszy bieg od dźwiękoszczelnych tych drzwi a zamiast naszych śladَw

Tylko dym a w nim śnieg

Ktَry wrzucał nas na ten piąty bieg

Te wymَwki od życia, każdy z nas czuł się jak zbieg,

Każdy z nas, pamięta swَj początek

To już wszystko za nami.

To zostaniemy między nami.

To już wszystko za nami.

I zostanie między nami