Tak dawno nie przecinałam Cię, bez celu wtłoczenia kropli tuszu

Tak dawno nie widziałam się, na skraju tego wierchu

I scenariusz życia znowu wywrócony, kroplą krwi podpisany cyrograf na kolejne miesiące bycia sobą w środku, a projektem rzeczywistości na zewnątrz

Ja – Robot

Ja – pusta w środku, niczym katarynka, a na mnie za duża kamizelka

Mamo, Mamusiu,

Pomóż mi ją zwęzić

Inaczej szyje mi przykryje i oddech skradnie

Każdy oddech, który dziś łapie, nie będzie tym ostatnim

Jednak kiedyś on nastąpi

I aksjomat życia mnie przytłoczył

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s