Siedząc przy Dunaju,

Słuchając szmerów potoku

Myśle o ustach niebieskich

I malinowym soku

Myśle o trawie zielonej

O psie co w nocy zieje

O ciszy, wietrze bezwietrznym

I o tym, że świat się chwieje

O kropli potu na czole

Słonej, choć łzy są gorzkie

Gdy kładę się na jeszcze zielonej

trawie i patrzę

A chmurka za chmurką pomyka

i chłonę

To myśli wkładam i składam

w wiklinowym koszyczku życia

zamykam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s