Poza

W Warszawie – pajączki rozsiani po sieci kontaktów

Tyle adresów znam, do niektórych potrafię dojechać na pamięć i z zamkniętymi oczami

Potrafię trafić po zapachu perfum i mydła cedrowego

Po pękajacych bańkach mydlanych

Po kruszonych marzeniach i szklanych sufitach

Chciałabym doświadczyć wzajemności, to jasne

Chciałabym umieć żyć w ciemności, bez zadaszeń

Chciałbym dotykać i smakować życia, tak jakby było moją boginią

A nie, jak opcją awaryjną

Chciałabym zakochać się bez pamięci, bez pieniędzy, bez poczucia bycia niewystarczającą

Ale też umieć analizować na chłodno, by być w stanie, potrafić docenić, coś, co zdarza się niezwykle rzadko na tej ziemii

Nie wiem, czy to ja odkryje nowe i nieznane światy

Nie wiem, ale chyba…

Nie.

Nic pozatym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s