Rymy bez przeznaczenia

*** edit1: poniższe rymy są sklejką złotych myśli afterkowych, każdy kto był chociaż na jednym przyczynił się do tej niedoskonałej doskonałości***

***edit2: tych sytuacji nie rozwiązała ani szkocka, ani wódka***

Nawet nie wiem czy to dobry beat, kręcę splif, potem tylko mały myk. Znamy się nie od dziś, ziomek dla mnie jest jak brat, u stop cały świat, mamy po dwadzieścia lat. No dobra – tylko ja. Martesla 21 już kręci się film, pukam do drzwi. Moja ekipa – to mocny skład. Dają mi siłę gdy wiary brak. Dobrze, że jestem z ochoty, wiara tutaj oznacza kłopoty. Zielona kropka na czacie, po chuj jesteś w mojej głowie, skoro robisz paranoje, myślisz, że benzo napierdala się we dwoje, jadę dalej na zolpicach, a pikawa ciagle pika. Zaraz czwarta noc bez snu, zasypiam po południu na 4 godziny, budze się z krzykiem – znów są spiny. Czwartek piątek i sobota, obudzimy się we wtorek, taka to jest już robota, chodź sie przytul bracie, siedzisz u Martesli na chacie, kryminał jest chwat. Słońce zanika tam, gdzie etyka z logiką się styka. Czarne albo białe, dorosłości są. Poczekaj zapisze te myśl zanim zgubie ją. Chcesz rodzine zalozyc. Ludzie są w stanie wszystko powiedzieć. Co jest górą, co dołem? Brawura. Trzeźwa na myśli, jasny rozum i przepust myśli. Niech wyśni sen, o domku rodzinnym z psem, bez zbędnych słow, słownik obcych, obcych mi słów, ty mi tylko mów – nowy banger – jaram się na potęgę. Ty jesteś spokojna, jak bystra, dostojna, woda upojna, sen nocy lotniej i kotlety, ja się zapytałem kto tam, chodź wiedziałem kto tam idzie, zip.zamknjj_ryj, Asia otworz okno, humor tnij, co z tym, akceptacja bez różnicy. Najebalam się, bez różnicy, skala w Twej poziomicy poza moją skalą. Chce budować na trwało. Chce budować szczerą relacje, bez instagramów. To chore. Taki biznes pierdole, w którym wyliczasz zyski i koszty, a wciąż walisz w to co boskie. Wszyscy kminimy czym jest Miłość? Czym była. Czy już się spełniło. Twoje malutkie stópki, słodkie kokardki, byle jakie nutki. To są moje zasady. On się poświęci dla lepszego jutra. Zawsze coś do osiągnięcia wszystkiego. Chce zrobić to tak jak należy. Pokaże Ci najlepsze chłopców strony. Od boku, od przodu, od tyłu korony. On będzie Cię ciągnął za nogę. Ja jemu pomoge. Nie jesteś na mnie zły, póki zamykam ryj. W kuchni, w oknie podwórka. Nie proboje udawać ze jest żenujący. A Ty jesteś taki zabawny, pierdolisz te panny, mówisz, że nie wysyłasz tacie. Przelewasz miłości na papier. Make this line bro, it’s not first line, when you reaching a sky, czysty od środka i czysty od zewnątrz. Jest dobrze, jest fajnie, they do white lines, but there were no lies. Frajer po krakowsku, to znajomy – taki bajer. Martin szprecha po rosyjsku, tak, rozdmuchajcje wszystko.

Mam tylko sny, marzenia i plany. Emocji abordaż. Hej, chłopaku, masz chusteczki? Bo ze mnie smarkula jest jeszcze. Jeszcze moja głowa nie gotowa na nas dwoje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s