Wielkie nic

O czym innym miałabym pisać, jeśli nie o miłości?

Każdej, o każdej chwili.

O złości?

Kochaniu.

O nienawiści, uciekaniu, o braniu i dawaniu.

Koncepcje niewyjaśnione, światła lekko przygaszone, poś***ciele pogniecione i cała ja.

O przyjaźni, o relacjach, o związkach i ich braku.

Koncentrat pomidorowy na białym ręczniku. Papierowym, całkiem nowym. Starym. Podartym.

O gazecie wczorajszej, o humorze dzisiejszym, o planach na przyszłość bez planu.

O przypalonym żelazku.

O zjedzonym wieszaku, szalonych przygodach i zwykłych przygodach czekających tuż za rogiem.

O tym jak proszek ładnie pachnie i pranie w domu wysuszone nadaje zapach ścianom.

O zbitej szklance w kolorze Jego oczu, o tym że pisze chujowe trapy ale lubię to robić.

I będę.

O wschodach słońca w różnych miejscach na globie. O kolorze piasku na Saharze, o tym, że nie leją do pełna na barze. O tym, że zabrano komuś głos, a komuś dano za dużo sosu.

O sensualności i dotyku. O włosach kręconych i piegach w kolorze tęczy.

O niedokończonych listach, nigdy nie wysłanych, nigdy nie lizanych znaczkach. Nigdy nie zaczętych.

O przyjaciołach, których zawsze było za mało. A teraz tyle uśmiechu. Cała garstka.

O pracy zdalnej, o pracy na marne.

O lasach, polanach i szczytach nieodkrytych.

Wielkie nic.

Moje wszystko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s