Free stajl

Free style

Wylecz ze mną paranoje

Słyszę Twój krok

Benzo lepiej gryzie się we dwoje

Czuje Twój dotyk

Magic Mike to nie fart, czysty trap

Nie wiedzieć czemu jest jak narkotyk

Czy to jeszcze my, nie chcesz angażu

Pracownik miesiąca, niebieskie oczy bordowa szminka

Ciężko Cię wyjebać z tego stażu

Na Twojej szyi mała malinka

Myślisz o mnie jak o umowie zlecenie

Pełen zlew w kuchni, za petem pet

Widzę Cię

Słyszę Twój szept

Zawitamy w sztosie, zero dwadwa,

zero orderów i białych butów

Same ćpyki zero skunów

Zostaw te scenę bądź na antenie

To wszystko i cześć

Aleje Jerozolimskie Szczęść

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s