Gromkie znajomości

Miałam przyjemność poznać Cię

Ugościć

w sercu, zestroić, zaskoczyć i posmakować gustu i emocji

Wypić kilka szklanek, beczkę soli mieć na stole

Posłuchać, odwiedzić w bezpiecznym miejscu, zjeść razem pseudoefedrynę żeby choroby i smutki odgonić

Najsmutniej, najlepiej, najweselej

Najciszej, radośnie, w najgorszej, czarnej dupie wręcz

mogliśmy

siebie

mieć

Albo i bez rąk

Bez słów

Z mimiką godną mony

W ciemności i ze świeczką

Tam gdzie kationy i aniony gonią się

Gdzie przestrzeń między atomami nie wypełnia pustka

I wyrwa między jedynkami wcale nie jest taka

Pustopełna

Z uśmiechem na sercu, z czułością na dłoni

Ale minęliśmy się

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s