elektryk

Kto pozwolił ci zapalić
kto zabronił zgasić ci
nie pozwolił zabrać palcy

nie dał jeszcze drugiej szansy
żeby docenionym być

i dlaczego on tak stał, kiedy wcale ty nie chciałeś
żeby ktoś wskazywał ci, i dopingował, wyżej, dalej
kto ocenił, wyśmiał, zniszczył

papierowy twój samolot

i wyrzucił z twojej główki, wszystko to co miałeś ważne

tamtą miłość do każdego
bez warunku, co dzień. Zawsze

Jednoznacznej odpowiedzi nie ma,
bo to tylko głupi schemat tego,
jak zatracić siebie można, pośród krzyku, wrzawy, kłótni, bezczelności, dysput głupich

* * *

zamknąć oczy
uszy zamknąć
i zatrzasnąć

zamki, kłódki i kanarki

by uciszyć własne żale,
jęki, smutki, bóle dup(ki)

#millerpisze

2 uwagi do wpisu “elektryk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s